Dziś postanowiłam skorzystać z tej pięknej wręcz letniej pogody i pójść na długi (8 km) spacer. Na moje szczęście w połowie drogi (już na Bulwarze Nadmorskim) przypadkiem spotkałam przyjaciół. Namówiłam ich na spontaniczne pójście na obiad do restauracji Dodo Roti (na Świętojańskiej w Gdyni).
Restauracja serwuje dania kreolskie, które mieszają smaki afrykańskie, hinduskie, chińskie oraz europejskie (Mauritius był kolonią m.in. holenderską). Jak reklamuje się samo Dodo Roti - serwują smaki z 4 stron świata. Nazwa restauracji składa się z nazwy ptaka Dodo, który kiedyś zamieszkiwał Mauritius oraz z nazwy ich popularnego dania - roti (naleśnik z "wkładką").
Kucharzem oraz jest obywatel Mauritiusa z 25 letnim doświadczeniem zawodowym.
Dziś mieliśmy okazję spróbować właśnie - roti. Zamówiliśmy jeden Africana z mięsem i jeden wegetariański Mauritius.
Jedzenie i obsługa były rewelacyjne. Byliśmy zachwyceni różnorodnością smaków i chutneyem z mango. Trudno jest mi opisać smak dań - tego każdy powinien sam spróbować - zwłaszcza, że ceny są bardzo przystępne. Jedno roti kosztuje 20 zł a najedzona byłam po nim kilka ładnych godzin.
Na pewno będę częściej odwiedzać to miejsce. Nie mieliśmy już siły by zjeść deser a ślinka nam ciekła już podczas czytania menu. Mus z białej i ciemnej czekolady podawany z sosem z szampana i truskawek rozbudził naszą wyobraźnię.
A dla tych, których zainteresuje ten przepiękny i egzotyczny kraj to Mauritius leży ok. 900 km od Madagaskaru na Oceanie Indyjskim a z Polski dostaniemy się tam Dreamlinerem lotem bezpośrednim ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz