piątek, 4 lipca 2014

Pierwsze dni w nowym mieszkaniu w Gdyni - emocjonalność + 10

W tym tygodniu wyprowadziłam się z Gdańska do Gdyni. Niby dalej Trójmiasto, ale jednak 30km różnicy... Ostatnio stresowałam się tym wydarzeniem na równi z wernisażem GTF jaki odbył się w minioną środę więc moja emocjonalność teraz jest na +10. Czuję niesamowite szczęście wraz z niewyobrażalną porcją tęsknoty za moimi przyjaciółmi i pustką...

Na sam wstęp wrzucam utwór, który idealnie wpisuje się w ten wpis...


Po prawej macie zdjęcie mojego wieżowca (znajduje się w sąsiedztwie obwodnicy Trójmiasta oraz Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego). Miejscówka genialna. Widoki z balkonu i okien zapierają dech w piersiach! Nowe mieszkanie znajduje się na najwyższym wzniesieniu na Chyloni. Jest 3 pokojowe tuż po generalnym remoncie. Mieszkam w nim ja i brat właścicielki - Mati.




Mój pokoik jest mały, ale w pełni wyposażony, mam w nim więcej miejsca na swoje rzeczy niż miałam na Przymorzu :P



Moje pomidory koktajlowe także udało się bezpiecznie przetransportować samochodem :)



Kuchnia jest moim ulubionym pomieszczeniem <3 indukcyjna kuchenka i zmywarka do naczyń to jest coś czego potrzebowałam! 










I wreszcie działający poprawnie piekarnik! <3




Z balkonu widać BCT, Stocznię i morze :P Chciałam mieć widok na Zatokę i mam! ;)




A taki mam widok z okna mojego pokoju. Widać Rumię, Redę i chyba nawet Wejherowo. 








Do wyprowadzki z Gdańska zmusiła mnie praca. W innym przypadku nie ruszyłabym nogi z Przymorza. Uwielbiam tą dzielnicę! Gdynia to zupełnie inna bajka. Dzięki przeprowadzce codziennie śpię godzinę dłużej. To dużo. I nie oszukujmy się, standard mojego życia wzrósł bardzo. Widać to nie tylko po wyposażeniu mieszkania czy ekstremalnie pięknych widokach z wieżowca. Tu jest inaczej... Nie wiem jeszcze czy lepiej... Za daleko mam do najbliższych mi osób. Pocieszam się, że w tym cudnym miejscu zabawię jedynie 3 miesiące. 

Mam nadzieję, że jednak ktoś ze znajomych zechce mnie odwiedzić ;) choćby dla tych widoków! ;) Serdecznie zapraszam :)


2 komentarze:

  1. Aguś nie wiem czemu się stresowałaś wernisażem. Twoje zdjęcia wyróżniały się na tle innych - były piękne (i największe :P). Ja będę Cie odwiedzać nawet na końcu świata więc Gdynia mi nie straszna! Wszystkim chodzi o bycie szczęśliwym w życiu, Ty w bardzo krótkim czasie zmieniłaś je zdecydowanie na szczęśliwsze; oby tak dalej... :*

    OdpowiedzUsuń